Czy ktoś z nas słyszał nazwę EADS? Może nieliczni. Okazuje się jednak, że EADS to jedna z największych firm na Starym Kontynencie będąca m.in. właścicielem tak znanej w świecie marki jak Airbus.

EADS to potentat na rynku zbrojeniowym. Specjalizuje się w technice lotniczej i kosmicznej. W Polsce znana jest głównie z tego, że to właśnie od niej Polskie Wojsko zakupiło maszyny transportowe CASA‒295M, które od niedawna serwisowane są w zakładach remontowych EADS na warszawskim Okęciu. Wydawać by się mogło, że firmy sektora zbrojeniowego, szczególnie te produkujące zaawansowane technicznie wyroby, mogą zawsze liczyć na dobrą koniunkturę. Okazuje się, że tak nie jest. Właśnie EADS jest tego dobitnym przykładem.

W ostatnich dniach w specjalnie wydanym oświadczeniu Tom Enders‒szef EADS ogłosił plany głębokiej restrukturyzacji firmy. Cięcia wydatków na obronność na tradycyjnych rynkach zbytu EADS (kraje Europy Zachodniej) spowodowały konieczność zmian, co wiąże się m.in. z redukcją zatrudnienia o blisko 6 tysięcy osób. Restrukturyzacja przewiduje znaczną konsolidację w obrębie poszczególnych krajów w których EADS jest obecny. W Wielkiej Brytanii gdzie EADS zatrudnia 17 tysięcy pracowników, firma skupi swoją działalność w trzech lokalizacjach: Stevenage, Portsmouth i Newport, co oznacza redukcję zatrudnienia o 450 etatów. Większość z tracących pracę osób ma jednak odejść dobrowolnie (np. osoby odchodzące na tzw. emerytury pomostowe), co zdaniem władz firmy złagodzi skutki zmian. Okazuje się także, że obecne na brytyjskim rynku firmy należące do EADS czyli Astrium, Cassidian (największy udziałowiec Eurofightera) i Airbus Military zostaną scalone w jeden podmiot o nazwie Airbus Defence and Space.

Zmiany dotkną także główną siedzibę firmy w Paryżu, która…zostanie zamknięta. Centrala EADS przeniesie się do Tuluzy czyli tam gdzie siedzibę ma cywilna odnoga EADS‒Airbus. Co więcej, EADS jako nazwa zniknie z rynku, a zastąpi ją właśnie Airbus.

Jak widać z powyższego wprowadzana właśnie w życie restrukturyzacja EADS to proces, który bardzo głęboko zmieni tą firmę. Niektórzy twierdzą, że zmiana jest tak głęboka, że można wręcz mówić o powstaniu nowego podmiotu. Niewątpliwie, plany szefostwa EADS są odpowiedzią na trudną sytuację na rynku zbrojeniowym. Jak przyznał szef firmy Tom Enders cyt. „cięcia na naszych tradycyjnych rynkach są dotkliwe, czas więc zwrócić się w kierunku rynków wschodzących”. Czy Enders mógł mieć na myśli Polskę, która jak wiadomo w kolejnych kilkunastu latach planuje wydatki za zakupy sprzętu wojskowego za kwotę 130 miliardów dolarów?