Trudno jest znaleźć w naszym kraju firmę lub przedsiębiorcę, którzy nie chcieliby czerpać wzorców z krajów zachodniej demokracji. To właśnie w Europie Zachodniej i USA przez całe lata wypracowywano najefektywniejsze mechanizmy biznesowe, które wielu próbuje przenosić na rodzimy grunt. Czasami jednak można odnieść wrażenie, że dobre zachodnie wzorce przejmowane są niejako selektywnie. Jeśli ktoś ma wątpliwości o czym piszę, proszę o zapoznanie się z poniższym tekstem i podjęcie próby wskazania podobnego przypadku na naszym krajowym podwórku.

Amerykański właściciel sieci kawiarni Starbucks oraz Uniwersytet stanu Arizona podpisali umowę, na mocy której pracownicy Starbucksa będą mogli odbywać studia na preferencyjnych warunkach finansowych. Zgodnie z opracowanym w Starbucksie planem wspomagania swojej kadry, każdy pracownik firmy, który pracuje co najmniej 20 godzin tygodniowo uzyska prawo do rekompensaty części kosztów studiów. Przez pierwsze dwa lata będzie to połowa rocznych kosztów nauki, a przez ostatnie dwa Starbucks będzie refundował całość czesnego. Warto przy tym zaznaczyć, że roczny koszt studiów to około 10 tysięcy dolarów, a więc pracownik Starbucksa może w czasie 4–letnich studiów liczyć na 30 tysięcy dolarów dofinansowania, płacąc z własnej kieszeni jedynie 10 tysięcy. Pracownicy Starbucksa z całych Stanów Zjednoczonych będą mogli studiować na arizońskim uniwersytecie dzięki specjalnym programom zdalnego nauczania, które uruchomiła uczelnia w wyniku podjęcia współpracy z tą firmą.

W oświadczeniu, które władze Starbucksa zamieściły na stronie internetowej Uniwersytetu Arizona możemy przeczytać cyt. „nie ma wątpliwości, że w obecnych czasach wielu Amerykanów zostało opuszczonych w potrzebie, gdzie nie radzą sobie z pogodzeniem pracy zawodowej i, nauki i życia osobistego. W poczuciu odpowiedzialności za naszych pracowników i za kraj wprowadzamy program pomocy tym, których nie stać na ukończenie studiów. Każdy z naszych ciężko pracujących pracowników powinien otrzymać szansę ukończenia studiów”.

Program pomocy swoim pracownikom zaoferowany przez Starbucksa obejmuje nie tylko wsparcie finansowe, ale w jego ramach każdy student będzie miał na uczelni zapewnionego specjalnego asystenta, którego zadaniem będzie doradztwo w sprawach finansowych i edukacyjnych. Jak powiedział Michael M. Crow rektor Uniwersytetu Arizona cyt. „postawa Starbucksa to precedens i wzór dla innych firm. W czasach kiedy ludzi nie stać na dokończenie studiów, takie programy to przejaw najlepiej rozumianego humanitaryzmu”.

Ogłoszenie programu Strabucksa zbiegło się w czasie z raportem wydanym przez Biały Dom, w którym podano, iż w ostatniej dekadzie całkowite zadłużenie studentów w USA wzrosło z 250 miliardów w 2003 roku do 1,1 biliona dolarów.