Od pewnego czasu informujemy o problemach Japończyków z mocnym jenem. Wysoki kurs waluty jest przede wszystkim zmorą eksporterów, przez co tracą nawet duże korporacje takie jak Sony. Niższy kurs jena, poza ulgą dla eksporterów, przyniósł także wzrosty na azjatyckich giełdach.

Wysoki kurs krajowej waluty jest dużym kłopotem dla eksporterów, ponieważ większość transakcji handlowych jest realizowana w dolarach i w euro, co powoduje, że wartość przychodów spółek jest obarczona ryzykiem kursowym. Dla producentów mocny jen oznacza niższą wartość przychodów z zagranicznych transakcji wyrażoną w walucie krajowej, zaś jego osłabienie skutkuje ich wzrostem. Jako że obecnie kurs dolara w stosunku do japońskiej waluty jest najwyższy od siedmiu tygodni i wynosi 99,59 jenów, eksporterzy mają szansę podreperować swoje wyniki.

Słabszy kurs jena przewraca wiarę także inwestorom, o czym świadczą wzrosty na Tokijskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Podskoczyła wartość akcji między innymi Sony (o 3,6 proc.) i Advantest (o 3,2 proc.). Równocześnie o ponad 2,2 proc. podniosła się wartość głównego indeksu giełdy w Tokio – Nikkei 225, którego aktualny poziom jest najwyższy od trzech tygodni. Chociaż regionalny indeks MSCI Asia Pacific podniósł się jedynie o 0,1 proc., wzrosła wartość akcji w Szanghaju i Korei Południowej.

Dobre wieści z Japonii tym bardziej cieszą, że przychodzą po trzech dniach spadków na lokalnych giełdach. Jednak nie należy się spodziewać, że tendencja ta będzie trwała. Wciąż wiele zależy od decyzji FED i oczekiwań inwestorów związanych z działaniami Rezerwy Federalnej po drugiej stronie Oceanu Spokojnego.