Z informacji opublikowanych przez Toyotę wynika, że inwestorzy mają prawdziwe powody do radości, a wyniki roczne spółki będą lepsze niż oczekiwano. Wszystko za sprawą wzrostu sprzedaży, a przede wszystkim dzięki korzystnym dla japońskiego producenta wahaniom kursowym.

Serwis BBC donosi, że Japończycy podnieśli wartość prognozowanego zysku netto z 1,55 biliona do 1,7 biliona jenów, co stanowi równowartość 15,1 miliardów dolarów. Chociaż wciąż jest to rezultat daleki od wypracowanego rok wcześniej, kiedy zysk przekroczył 2 biliony jenów, dla inwestorów jest to pozytywny sygnał. Toyocie, w osiągnięciu wyniku lepszego niż zakładano, nie przeszkodził nawet fakt ustąpienia Volkswagenowi miejsca lidera pod względem liczby aut sprzedanych w 2016 roku.

Zdaniem ekspertów duże znaczenie dla prognozowanego zysku ma podjęcie oficjalnych rozmów z Suzuki, które dotyczą współpracy nad rozwojem zaawansowanych technologii bezpieczeństwa. Partnerstwo w opracowaniu pojazdów bardziej przyjaznych dla środowiska dałoby Suzuki dostęp do technologii Toyoty, zaś korzyści Toyoty wiązałyby się z mocną pozycją rynkową Suzuki w Indiach. Dodatnia korekta spodziewanego wyniku jest także efektem zmian kursu jena, który w ostatnim czasie stracił w stosunku do dolara. Dla japońskiego producenta oznacza to wyższą wartość przychodów ze sprzedaży zagranicznej wyrażoną w rodzimej walucie.

Równocześnie niepokojem mogą napawać Japończyków zdecydowane działania podejmowane przez nowo zaprzysiężonego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa. Restrykcje handlowe wdrażane przez amerykańską administrację mogą mieć w przyszłości kluczowe znaczenie dla wyników Toyoty.