Kwestia cen energii elektrycznej na Wyspach Brytyjskich to od zeszłego lata jeden z głównych tematów debaty publicznej. Rosnącą irytację Brytyjczyków spowodowaną coraz wyższymi cenami energii elektrycznej postanowił wykorzystać lider opozycyjnej Partii Pracy Ed Miliband i w jednym ze swoich przemówień obiecał rodakom zamrożenie cen prądu na 20 miesięcy po wyborczym labourzystów.

Taki obrót spraw zmusił wreszcie do działania konserwatystów, a jego efektem jest raport przygotowany przez Ofgem‒brytyjski urząd do spraw regulacji rynku energii. Głównym wnioskiem płynącym z raportu jest oficjalna rekomendacja dla Urzędu Ochrony Konsumentów (CAM) dotycząca wszczęcia dochodzenia w sprawie potencjalnej zmowy cenowej tzw. wielkiej szóstki. Wspomnianą wielką szóstkę tworzą firmy SSE, Scottish Power, Centrica, RWE Npower, E.On i EDF Energy, które razem kontrolują 95% brytyjskiego rynku energii. W raporcie możemy przeczytać, że cyt. „istnieją przesłanki do twierdzenia, że wielkość i terminy wprowadzania podwyżek cen energii elektrycznej mogły być konsultowane pomiędzy firmami”. Autorzy raportu wskazują również na bardzo mały przepływ klientów pomiędzy poszczególnymi dostawcami energii i praktyczne zamrożenie wielkości udziałów tychże firm w rynku. Wskazuje to ich zdaniem na istnienie barier utrudniających realną konkurencję. Pomimo tych zastrzeżeń Ofgem nie zdecydował się jednak wnieść oficjalnych oskarżeń o zmowę cenową.

W reakcji na opublikowany raport Sam Laidlaw‒prezes firmy Centrica powiedział w wywiadzie dla jednej ze stacji radiowych, że cyt. „wszczęcie dochodzenia przez CAM, które może potrwać nawet 18 miesięcy zwiększa ryzyko i niepewność na rynku. To zaś w prosty sposób przełoży się na ograniczenie inwestycji przez firmy energetyczne, a jak wiadomo brytyjski system energetyczny potrzebuje natychmiastowych inwestycji, gdyż w przeciwnym razie możemy być świadkami spektakularnych blackoutów. Nasza firma już rozważa wstrzymanie inwestycji w elektrownię gazową”. Na taką wypowiedź szybko zareagował minister energetyki Ed Davey stwierdzając cyt. „Liadlaw się kompletnie myli. W najbliższych 15 latach zostanie zbudowanych 14 dużych elektrowni. Inwestycje w ten sektor są największe od lat. Prawdą jest, że Centrica nie inwestuje w rozbudowę infrastruktury tyle ile byśmy sobie wszyscy życzyli, ale na szczęście są podmioty zewnętrzne np. takie jak Siemens, które nie mają takich obiekcji”.

Jak widać z powyższego, już sama zapowiedź dochodzenia przez CAM wywołała wiele nerwowych reakcji. Pozostaje mieć jedynie nadzieję, że całe to zamieszanie wyjdzie na dobre konsumentom, którym ostatnie podwyżki energii elektrycznej dały się we znaki.